Materia

ANNA WYSOCKA swoją profesjonalną artystyczną drogę rozpoczęła w 1999 roku z chwilą ukończenia studiów na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Od samego początku jej zainteresowania skierowane były w stronę materii, która to stała się jej podstawowym medium konstruowania i tworzenia nowo-form równoległych i współbrzmiących ze światem realnym i rzeczywistym. Echo natury, pogłos historii, relikt przeszłości, początek czy koniec, ciągłe przemijanie, to nieustanne brzmienie i wydźwięk sensu jej sztuki. Niemy krzyk, ukryty i zamknięty w zmumifikowanych formach życia nagle zakończonego
i przerwanego, intensyfikuje doznania dramatu i poczucia bytu od tej drugiej strony, z zaświatów i marów. Wszystkiemu temu towarzyszy tajemnica, przypomnienie poprzez pogłos, odbicie, ślad zaklęty w alchemii przemijania. Utrwalanie i zastyganie, to tajemnicze twórcze procesy uświęcania pamięci, ratowanie od zapomnienia, to dramatyczny przekaz nicości i konsekwencji nieubłaganej ciągłości przemijania. Medium Wysockiej to ponad wszystko materia, materia przetworzona przez upływ czasu, tworząca się i stanowiąca w sposób naturalny pod presją czasu. Stal i żelazo wynalazek człowieka sprzed kilku set lat przed naszą erą, stał się podstawowym elementem i komponentem budowy wytworów jej wyobraźni. Medium szczególne, technologicznie prastare, towarzyszące człowiekowi od kilku tysiącleci. Procesy tworzenia go z komponentów rud i węgla, nadają mu cechy przystające do materii człowieka (z prochu powstałeś i w proch się obrócisz), tak i żelazo ma swój początek i koniec. Wysocka mająca rzadki i niezwykły instynkt rozpoznawania wartości urody materii i naturalnej plastyczności piękna co do formy koloru i powabu struktury rzeczy, dostrzegła właśnie w żelazie i stali szczególne możliwości kreacyjne interesujących ją form wypowiedzi. Zaklęty kod tej materii od momentu powstania aż do unicestwienia jakże przystaje do egzystencji człowieka z wszystkimi jego etapami życia i oznakami starzenia się. Artystka to doskonale czuje i wzmacnia, traktując tkankę materii żelaza jak materię ożywioną na różnych jej etapach kondycji w przestrzeni i czasie, dostrzegając w każdym momencie procesu starzenia się jego unikalne piękno. Wie doskonale, że te atrybuty nadane przez naturę zawsze w sposób wyjątkowy i niepowtarzalny są wartością i jednocześnie kodem i zapisem czasu rozpoznawalnym przez nas wszystkich. Użycie tej materii gotowej czy odpowiednio spreparowanej wzmacnia i konstytuuje przekaz jej form sztuki. Od zawsze szukamy tajemnicy przeszłości, chcemy rozpoznać prawdę historii i tym samym bardziej świadomie podążać w przyszłość. Żelazne skamieliny Wysockiej, autorskie artefakty, to wytwory jej wyobraźni, konstruowane, komponowane w oparciu, czy pod wpływem ukrytych wartości przekazu materii. Artystka podąża za wielowarstwową mocą przekazu materii, żelaza, stali i treści w nich skoncentrowanych, wykorzystuje je i wzmacnia w swoich nowotworach czy staro-tworach. Praca artystyczna, jej procesy twórcze z kucia i ognia powstałe z pełną świadomością wykorzystują procesy naturalne zachodzące w naturze w charakterystycznym cyklu, od narodzin do śmierci, od konstrukcji do dekonstrukcji, od początku do końca, trwając w tajemniczym zamkniętym kręgu alchemii wydarzeń. Autorska świadomość wszystkie te naturalne procesy samostanowienia mistrzowsko wykorzystuje i angażuje w konstrukcje nowej formy bytu, włączając się tym samym
w nadprzyrodzony cykl zdarzeń, jednocześnie i zarazem stając się ich częścią. Ekspresja, temperament Wysockiej znakomicie współgra z jej artystycznymi środkami wypowiedzi w materii igrania z ogniem, spawania, wypalania, wykuwania. Ten charakter wykorzystania szczególnego spoiwa, które wymaga hartu ducha i fizyczności, stale jest kultywowany przez nią i jednoznacznie przynależy do niej. Pozwala artystce w trakcie seansów twórczych zachować napięcie, czuć i odczuwać całą sobą i przez siebie wszystkie przeżycia związane z wydobywaniem na powierzchnię swoich pragnień i odczuć.
Jestem przekonany, że jej tajemnicze formy powstałe z materii żelaza nabierają cech życia i tak ożywione będą trwały w ocaleniu od zapomnienia.

prof. Krzysztof Pituła

Matter

ANNA WYSOCKA began her professional art career in 1999 upon graduating from the Faculty of Fine Arts at NCU in Toruń. From the very beginning her interests wandered toward the matter that became her basic medium for constructing and creating neo-forms, parallel and resonating with the tangible and actual world. An echo of nature, a reverberation of history, a relic of the past, the beginning or the end, constant passing – they are all the continuously sounding and undertoning sense of her art. A mute scream, hidden and locked in the mummified forms of life ended and interrupted suddenly, intensified the sensation of drama and the sentiment of existence from the other side, the beyond and the nightmares. It is accompanied by a mystery, a remindervia a resonation, a reflection, a remnant enchanted in the alchemy of passing. Preserving and setting are the mysterious creative processes of sanctifying the memory, saving from forgetting; it is the dramatic transfer of nullity and the consequence of inevitable persistence of passing. Wysocka’s medium is above all matter; matter processed by the passing of time; matter that creates itself and comes to be in a natural way under the pressure of time. Steel and iron, invented by a man hundreds of years before our era, became the fundamental element and building component for the products of her imagination. A specific medium, technologically primeval, has accompanied the man for a few thousands of years. The way it is created from ore components and carbon bestow it with features that adhere to the human nature (from ashes to ashes); so does iron have its beginning and its end. Having the rare and unusual instinct to recognize the value of matter’s allure and the natural plasticity of beauty as far as form, color and the grace of structure of things go, it is in iron and steel where Wysocka found extraordinary creative possibilities for forms of expression she sought. The enchanted code of the matter from the moment of its creation until its annihilation is so very similar to the humane existence with all its stages of life and indications of senescence. The artist recognizes and reinforces it perfectly, treating the tissue of iron’s matter like a matter vitalized at various stages of its condition in time and space, detecting in every moment of the aging its unique beauty. She is perfectly aware that the nature-bestowed attributes remain exclusively and inimitably a value, and simultaneously, a code and a record of time recognizable by all of us. Using ready-made or appropriately concocted matter reinforces and constitutes the message of her art forms. We have always looked for the secret of the past; we want to recognize the truth of history and thus continue into the future more consciously. Wysocka’s iron fossils, her personal artefacts, are the products of her imagination, constructed and composed based on or under the influence of the hidden values of the matter’s message. The artist follows the multilayered power of matter’s message: iron, steel and the content they concentrate. She uses and intensifies them in her neo-forms and old-forms. Artistic activity, her creative processes involving forging and fire, conducted with complete awareness, utilize the natural processes ongoing in nature in a specific cycle: from birth to death, from construction to deconstruction, from beginning to end; persistent in a mysterious locked circle of the alchemy of events. The author’s consciousness uses all those natural self-determination processes masterly and engages them into constructions of a new form of being, thus entering a supernatural cycle of events and simultaneously becoming a part of them. Wysocka’s expression, her temperament superbly coordinates with her artistic means of statement in the matter of playing with fire, welding, kilning, forging. Wysocka constantly cultivates and indisputably owns this way of managing the particular binder that requires fortitude and stamina. During creative performances, it allows her to maintain the tension, to feel and experience with the entire self and through herself every sensation related to drawing desires and emotions out to the surface. I am confident her mysterious forms created with iron matter acquire life features and thus enlivened will persist in salvation from oblivion.

prof. Krzysztof Pituła